Kalendarium wydarzeń

Zespół Pieśni i Tańca „Pilsko” na Lazurowym Wybrzeżu

dodano 7 maja 2012
3 maja francuskie miasto Lazurowego Wybrzea, malowniczy kurort nadmorski – Fréjus zalśnił blaskiem polskiego folkloru. W trakcie swojego tournee między Rzymem a Monte Carlo, na dwa dni przyjechał tu z Żywca Zespół Pieśni i Tańca „Pilsko”. Jak zwykle, źródłem inspiracji całego przedsięwzięcia był proboszcz parafii Świętego Rocha we Fréjus, mą opatrznościowy i opoka polskiej emigracji na Lazurowym Wybrzeu, ks. Jerzy Chorzempa SChr.
Tętniąca yciem duchowym parafia stała się na te dwa dni centrum ycia polsko-francuskiej wspólnoty, która, dzięki zabiegom księdza Jerzego, gościła solidarnie dzieci, młodzie, kierownictwo i obsługę polskiego zespołu. Zgiełk panujący w sali parafialnej przerywały rzewne dźwięki góralskich pieśni wykonywanych przez dzieci i utalentowanych młodych muzyków „Pilska”. Uroczysta wieczorna Msza Święta w podwójne, religijne i patriotyczne święto, była wydarzeniem wyjątkowym. Zgromadzili się na niej Polacy i Francuzi. Liturgia przeplatana była śpiewanymi gwarą góralską pieśniami ludowymi i religijnymi. To niezwykłe połączenie harmonii dziecięcych głosów z tęskną nutą polskiego folkloru stanowiło wymowne zwieńczenie apelu księdza Jerzego o dochowanie wierności Chrystusowi i tradycji. Zaśpiewane na zakończenie strofy „Czarnej Madonny” (równie w języku francuskim) i „Barki”, ulubionej pieśni Jana Pawła II, wzruszyły do głębi nie tylko polskie serca. Drugi dzień pobytu wypełniło zwiedzanie zabytkowej, sięgającej czasów rzymskich, części miasta, ale ju wieczorem o godzinie 18:00 zespół „Pilsko” zaśpiewał na francuskiej Mszy Świętej, wzruszając francuskojęzycznych parafian do łez. O godzinie 20:00 odbył się, zorganizowany przez ks. Jerzego, koncert zespołu na pasau nadmorskim. Przyszli polscy i francuscy parafianie, zatrzymywali się przechodnie i rodziny z dziećmi. Z tarasów luksusowych apartamentów wyglądali coraz bardziej zaciekawieni mieszkańcy Fréjus.
Siła oddziaływania góralskiego, i jake polskiego, folkloru, przepojonego nostalgią do gór i przyrody, ale przede wszystkim do stron ojczystych, które są archetypem naszej nierozerwalnej więzi z krajem i tradycją (na skwerze pod palmą powiewała polska flaga), dała o sobie znać niezwłocznie. Wzruszenie nie ominęło adnego z polskich i francuskich słuchaczy. Pojawiły się łzy w oczach. Potem występy „Pilska” przerodziły się w prawdziwie ludyczny splot pieśni i tańca całego zespołu z udziałem widzów. Występy urozmaiciły popisy góralskiej zręczności młodocianych (zaledwie 7-8 letnich) „Harnasiów”, skaczących przez kapelusz czy pasterską laskę. Do wspólnego tańca i góralskiej zabawy dołączyli widzowie, zwłaszcza dzieci. Podsumowaniem była znowu „Czarna Madonna” zaśpiewana po polsku i francusku i wyciskająca z oczu łzy „Barka”.
Gdy następnego dnia rano zespół „Pilsko” wyjedał z Fréjus śpiewając „Góralu…”, egnany błogosławieństwem księdza Jerzego, polskie i francuskie rodziny zrozumiały, e na mgnienie oka pojawiło się w ich yciu coś niezwykle wanego, czego brak trzeba koniecznie wypełnić nową wartością. Co oznacza ten krótki pobyt polskiego zespołu na parafii i w domach dla katolickiej wspólnoty w dobie podejmowanych w Europie i Polsce prób dechrystianizacji? Sprawił, e odnowiły się nie tylko sentymentalne więzi z krajem. Tchnął on oywczego ducha we wzajemne relacje wspólnoty parafialnej. Obecność „Pilska”, przyczyniła się do zblienia i nawiązania nowych kontaktów w gronie wspólnoty. Piękno polskiego folkloru sprawiło, e zarówno Polacy, jak ich naturalni francuscy gospodarze przypomnieli sobie o tradycji i wspólnych chrześcijańskich korzeniach. Nie po raz pierwszy ks. Chorzempa moe mówić o sukcesie swojej misji.
Olimpia Ukleja
Sprawozdanie ukazało się w jednym z majowych numerów „Głosu katolickiego” (GK LIV[2012], nr 21[2457], s. 17)
« wróć do listy wszystkich wpisów