Kalendarium wydarzeń

Za mą Ojczyznę, Polszczyznę, Mazowsze – w dalekich ziemiach za to umierali…

dodano 19 sierpnia 2014

Za mą Ojczyznę, Polszczyznę, Mazowsze – w dalekich ziemiach za to umierali…

Przemierzając tereny północnej Francji, nie można nie zauważyć licznych tutaj cmentarzy wojskowych, kryjących prochy bohaterów obu wielkich wojen XX wieku. Nie brak również na francuskiej ziemi miejsc upamiętniających obecność polskich żołnierzy, którzy zapłacili najwyższą cenę «za wolność naszą i waszą».

W departamencie Nord takim miejscem jest skromny cmentarz przy kościele St Nicolas w Montigny en Ostrevent (gdzie duszpasterzem tutejszej polskiej wspólnoty, a jednocześnie proboszczem francuskiej paroisse nouvelle St Vincent de Paul en Ostrevant jest piszący te słowa chrystusowiec, ks. Andrzej W. Sowowski). Zmierzając do kościoła St Nicolas, należy przejść przez przykościelny cmentarz. Tuż przy wejściu, po lewej stronie trudno nie zauważyć charakterystycznego nagrobnego pomnika. To obelisk upamiętniający miejsce pochówku kapitana Władysława Ważnego, ps. „Tygrys”, cichociemnego, który zginął w Montigny z rąk gestapo w 19 sierpnia 1944 r.

Rok 2014 przypomina o wielu dramatycznych wydarzeniach, które decydowały o zwrotach w historii całej ludzkiej społeczności – sto lat od wybuchu I wojny światowej (1914-1918) i siedemdziesiąt lat od wydarzeń, dzięki którym drugi ze światowych konfliktów (1939-1944/45) zmierzał ku końcowi w zachodniej części kontynentu europejskiego
(m.in. desant aliantów w Normandii, „kocioł” Falaise, powstanie paryskie, wyzwolenie Bredy, bitwa pod Arnhem, kampania w Ardenach, itd). Wschód Europy wyzwalany przez sowietów musiał czekać do maja 1945 roku (tu należy wspomnieć Powstanie Warszawskie). I wszędzie tam szedł polski żołnierz i ginął, bo od śmierci silniejszy był gniew...

Na te wydarzenia tworzące historię ludzkości składały się przecież historie konkretnych osób, których szaleńcza odwaga, determinacja i tęsknota za wolnością uzdalniały do rzeczy niezwykłych... I tu należy przywołać nazwisko kapitana Władysława Ważnego. Jego wojenny życiorys to gotowy scenariusz ukazujący kulisy działalności głęboko zakonspirowanych „cichociemnych” działających nie tylko na terenie Polski ale i na innych frontach walki z niemieckim okupantem. Konspiracyjna działalność „Tygrysa” na terenie północnej Francji miała kapitalne i nie do przecenienia znaczenia dla aliantów. Jego zadaniem było stworzenie na terenie okupowanej Francji sieci wywiadowczej, zbierającej informacje o rozlokowaniu wojsk niemieckich, o ich siłach, ruchach i miejscach stacjonowania. Po wylądowaniu w marcu 1944 we Francji okazało się, że najważniejsze dla alianckiego wywiadu są informacje dotyczące wyrzutni rakiet V1 i V2, rozmieszczonych w departamentach Nord i Pas-de-Calais. Dzięki licznym współpracownikom, w większości spośród miejscowej ludności polskiej – „Tygrys” zdołał przekazać drogą radiową do Londynu informacje o lokalizacji 173 wyrzutni V-1, 5 wyrzutni V-2 i 17 informacji o transporcie pocisków. Efektem pracy konspiracyjnej „Tygrysa” było zbombardowanie przez alianckie samoloty 120 niemieckich wyrzutni. Spośród wszystkich jego meldunków naczelne dowództwo alianckie aż 83 zakwalifikowało jako najwyższej wartości.

Władysław Ważny zginął krótko przed wyzwoleniem północnej Francji podczas próby aresztowania przez Niemców (19 sierpnia 1944 r. w Montigny en Ostrevent, w domu rodziny Łukowiak, gdzie znajdował się punkt kontaktowy). Został trafiony kilkoma pociskami podczas próby ucieczki. Sam fakt, że zgon nastąpił bardzo szybko zdaje się potwierdzać, że Tygrys mógł zażyć truciznę, którą zawsze nosił przy sobie (jak każdy cichociemny). Nie chciał być przez tortury zmuszony do wydania swoich współtowarzyszy. Znamienne są opinie, jakie po jego śmierci padały z ust „wielkich” tego świata. Wodzowie alianckich armii uznali śmierć Ważnego za niepowetowaną stratę i dali wyraz uznaniu jego zasług. Generał De Gaulle odznaczył go pośmiertnie Legią Honorową, krzyżem wojennym z palmami i medalem ruchu oporu. Nadał mu także tytuł „Poległego w służbie Francji”. Premier Polskiego Rządu Emigracyjnego w Londynie nadał mu najwyższe polskie odznaczenie, Krzyż Virtuti Militari za zasługi dla Polski i Francji. W lutym 1946 r. Premier Wielkiej Brytanii Winston Churchill przemawiając w Izbie Gmin oddał najgłębszy hołd bohaterskiemu Polakowi.

Nic więc dziwnego, że siedemdziesiąt lat po bohaterskiej śmierci kpt. Ważnego pamięć o Nim jest wciąż żywa w społeczności polonijnej i francuskiej mieszkającej w Montigny en Ostrevent i okolicach. Wyrazem tego była uroczystość ku Jego czci w samą rocznicę śmierci. Na tę okazję, po raz pierwszy wzięła w obchodach udział najbliższa rodzina kpt. Ważnego, przybyła z Polski (dwaj bratankowie: Zbigniew i Bolesław Ważny, oraz wnuczka Bolesława, Malwina mieszkająca we Francji). W ciągu tygodnia Polska Misja Katolicka w Montigny wspólnie z francuską paroisse nouvelle St Vincent de Paul en Ostrevant opracowała scenariusz uroczystości, której koordynatorem był ks. Andrzej W. Sowowski SChr.

Uroczystości rozpoczęła msza święta (dwujęzyczna) w intencji Zmarłego, sprawowana w kościele st Nicolas pod przewodnictwem ks. Andrzeja. Koncelebransami byli jego współbracia chrystusowcy – ks. Ryszard Kaczor SChr (Guesnain), ks. Paweł Witek SChr (Roubaix; nowo przybyły do Francji po kilkunastu latach pracy na Wschodzie Europy, niedawny zakładnik rosyjskich separatystów, uprowadzony w Doniecku) i ks. Sławomir Klim SChr (przybyły z Holandii – Breda – kapelan Polskich Kombatantów Generała Maczka). Polską Misję Katolicką reprezentował ks. Daniel Żyliński, dziekan północnego okręgu PMK we Francji. Obecność pocztów sztandarowych kombatanckich organizacji francuskich, delegacje bractw polonijnych – Towarzystwo Polek z Lallaing, Montigny i Pecquencourt, Bractwo Żywego Różańca z Montigny, wreszcie śpiew Chóru św. Barbary z Montigny podkreślały doniosłość i powagę chwili. Szczególnego wymiaru nadawała także obecność pani Micheline Leger, z domu Łukowiak, która jako trzynastoletnia dziewczynka była naocznym świadkiem zatrzymania kpt. Ważnego przez gestapo w domu jej rodziców.

Po zakończeniu części liturgicznej wszyscy przeszli na przykościelny cmentarz, gdzie przy grobie Kapitana oddano Mu hołd. Opis Jego aresztowania i śmierci, przemówienie reprezentanta rodziny, wystąpienia mera Montigny, wicekonsula honorowego z Lille (?), ks. Sławka Klima z Holandii, śpiew Chóru św. Barbary, wreszcie modlitwy zaczerpnięte z tekstów papieży Benedykta XVI i Franciszka stanowiły osnowę dla ogólniejszej refleksji nad historią świata i ludzkości, tragedią wojny, która jest zawsze najpierw dramatem konkretnych osób, wreszcie dążeniem do pokoju i pojednania. Dopełnieniem tych podniosłych chwil było zapalenie zniczy na grobie Kapitana, i złożenie przez wszystkie obecne organizacje kwiatów. Nie zabrakło także wiązanki od francuskiej parafii. Na koniec z powagą i skupieniem ci, których serca biją rytmem Bogurodzicy i Mazurka Dąbrowskiego odśpiewali tę szczególną dla Polaków pieśń Boże, coś Polskę...

Następnie obecni udali się do Salle de Fêtes udostępnionej przez merostwo, na tradycyjny verre d’amitié. Ostatnim akcentem było przekazanie przez rodzinę kpt. Ważnego, pamiątkowych plakietek w symboliczny sposób ukazujących Jego bohaterskie zasługi i ofiarę życia. Otrzymali je Stowarzyszenie Francuskich Kombatantów z Montigny en Ostrevent i ks. Andrzej W. Sowowski SChr, reprezentujący Polską Misję Katolicką i parafię francuską. Planowane jest także przekazanie podobnej plakietki jednej ze szkół w Montigny w celu nawiązania partnerskich stosunków ze szkołą im. Kpt. Ważnego z Jego rodzinnej miejscowości, w Rudzie Różanieckiej na południu Polski.

W późniejszym terminie odbędzie się projekcja filmu dokumentalnego, jaki z okazji 50 rocznicy śmierci kpt. Ważnego zrealizowała przed dwudziestu laty Telewizja Polska. Za podsumowanie niech posłużą słowa wypowiedziane przez Generała Maczka, a zacytowane przez ks. Sławka Klima SChr nad grobem bohaterskiego Rodaka: Polski żołnierz walczył o wyzwolenie innych, ale umierał zawsze dal Ojczyzny.

W dalekich ziemiach za to umierali nasi ojcowie...

za gniazdo bociana,

za chleb,

za tę równinę, co niepokalana,

za to powietrze ze wszystkich mądrości najzdrowsze,

za ludzi zgodnych, mądrych i cierpliwych,

za najwierniejszych z wiernych, uczciwych z uczciwych,

za mą Ojczyznę, Polszczyznę, Mazowsze

- w dalekich ziemiach za to umierali.

(E. Bryll, Pieśń-kronika)

ks. Andrzej W. Sowowski SChr, Montigny en Ostrevent

A powyższy artykuł ukazał się w „Głosie katolickim”: A. W. Sowowski, «Za mą Ojczyznę, Polszczyznę…», GK LVI[2014], nr 33[2559], s. 18-19.

Fotorelacja: 1, 2.

« wróć do listy wszystkich wpisów