Kalendarium wydarzeń

Uroczystości pogrzebowe śp. ks. Leszka Fary SChr.

dodano 20 września 2016

Ks. Leszek Fara SChr urodził się 20 stycznia 1938 r. w Dynowie. Do Towarzystwa Chrystusowego wstąpił we Francji w czerwcu 1960 r. 8 września 1960 r. rozpoczął kanoniczny nowicjat. Pierwszą profesję zakonną złożył 8 września 1961 r., zaś dozgonną w 1965 r. Dnia 19 grudnia 1971 r. przyjął święcenia kapłańskie z rąk bpa Szczepana Wesołego w kościele pw. św. Ludwika w Rouvroy a uroczystą Mszę Świętą prymicyjną sprawował w uroczystość Narodzenia Pańskiego w kaplicy Najświętszego Serca Pana Jezusa w Bruay-la-Buissière. Był duszpasterzem Polaków we Francji: we wspólnotach Bruay-la-Buissière (1971-1978), Aulnay-sous-Bois (1978-1989), Méricourt (1989-1998). Od 1998 r. był duszpasterzem w Wingles, dojeżdżając w latach 2003-2012 do Sallaumines. Zmarł w szpitalu w Lens 15 września 2016 r.

Krótka, encyklopedyczna nota biograficzna nie oddaje bogactwa i treści całego życia Współbrata, kapłana, zakonnika, duszpasterza polonijnego, na którego pogrzebie we wtorek 20 września 2016 r. zgromadzili się chrystusowcy z wielu zakątków Francji na czele z przełożonym prowincjalnym, ks. Janem Ciągło SChr, który przewodniczył pogrzebowym uroczystościom: Eucharystii w kościele pw. św. Ludwika w Rouvroy i obrzędom na cmentarzu w Hesdigneul-les-Béthune. Zgromadziliśmy się w tym samym kościele, w którym zmarły kapłan przed niemal 45. laty przyjmował kapłańskie święcenia (do jubileuszowej 45. rocznicy święceń zabrakło trzech miesięcy): poza chrystusowcami z Francji przybyli przełożeni wszystkich prowincji zagranicznych Towarzystwa Chrystusowego, którzy w niedzielę 18 września br. uczestniczyli w obchodach 80-lecia posługi chrystusowców na ziemi francuskiej, przybyli Współbracia z kraju (Dobrzany i Puszczykowo) i zagranicy (Breda), przybyli również duszpasterze polonijni z regionu na czele z wicerektorem PMK we Francji, ks. prałatem drem Krystianem Gawronem i dziekanem północnego dekanatu, ks. Danielem Żylińskim. We wspólnej modlitwie z kapłanami uczestniczyli wierni z wielu okolicznych parafii polonijnych, zwłaszcza z tych wspólnot, w których posługiwał śp. ks. Leszek. Otoczyliśmy szczególnie modlitwą i współczuciem najbliższych naszego zmarłego Współbrata, bratanków i przyjaciół (wśród których trzeba wymienić pielęgniarza, Serge Flament, który od 25 lat towarzyszył śp. ks. Leszkowi a w ostatnich latach pomagał mu dźwigać krzyż choroby i cierpienia).
Okolicznościową homilię wygłosił ks. Józef Wąchała SChr, który przypomniał wszystkim zgromadzonym niełatwe czasem koleje życia śp. ks. Leszka, zwłaszcza z jego dzieciństwa i młodości związane, wskutek wojennej zawieruchy, z rozłąką z najbliższymi – Rodzicami. Miały one, jak mówił ks. Józef, duży wpływ na jego życie, bo zapamiętujemy Zmarłego jako człowieka o bardzo dobrym, otwartym i wrażliwym sercu, w intencji którego obiecujemy modlitwę. Trzeba modlić się za tych, którzy nas poprzedzili w drodze do Domu Ojca, zachęcał kaznodzieja, bo oni, a z nimi nasz zmarły Współbrat, modlą się za nas, prosząc Boga o umocnienie naszej wiary w zmartwychwstanie i życie wieczne, bo życie, raz rozpoczęte nigdy się nie kończy…
Modlitewną łączność i jedność przekazał bp Jean-Paul Jaeger, miejscowy ordynariusz, biskup diecezji Arras, bp Wiesław Lechowicz, delegat KEP ds. Duszpasterstwa Emigracji oraz Przełożony Generalny Towarzystwa Chrystusowego, ks. Ryszard Głowacki SChr, który ze względu na liczne obowiązki i podjęte zobowiązania po uroczystościach jubileuszowych opuścił Francję. W dniach poprzedzających uroczystości pogrzebowe (dokładnie w sobotę 17 września) przybył z wszystkimi prowincjałami do Rouvroy, by pomodlić się i pożegnać ze zmarłym Współbratem. Ich listy z pozdrowieniami zostały odczytane pod koniec liturgii, po czym przemówili: ks. wicerektor PMK i jeden z bratanków, Lionel.
Po obrzędach ostatniego pożegnania udaliśmy się do Hesdigneul-les-Béthune na cmentarz. Tam nastąpiło złożenie ciała zmarłego duszpasterza do zakonnego grobowca. Śp. ks. Leszek spoczął obok dziewięciu Współbraci i wraz z nimi oczekuje na zmartwychwstanie… a my towarzyszyć im pragniemy naszą żarliwą modlitwą: Dobry Jezu a nasz Panie, daj im wieczne spoczywanie…
A piszący to sprawozdanie pozwolił sobie jeszcze na krótką refleksję w postaci listu do Zmarłego Współbrata, który poniżej publikujemy…

*    *    *
Leszku, drogi Współbracie,
Wielkieś uczynił nam pustki w domu naszym, tym odejściem swoim…, można by parafrazować poetę…, ale to Bóg, do którego należymy i w życiu, i w śmierci (por. Rz 14,7-9), najlepiej wie, kiedy jesteśmy gotowi na spotkanie z Nim i na przekroczenie bramy wieczności. Próbuję oczyma wiary spojrzeć na Twoje odejście… i znajduję jej umocnienie w postaciach, wydarzeniach i słowie, które w tych dniach ofiaruje liturgia Kościoła.
Najpierw ostatnie spotkanie w szpitalu w Lens: w Godzinie Miłosierdzia we wspomnienie św. Jana Chryzostoma wspólna modlitwa czterech Współbraci zgromadzonych przy Twoim łóżku, ks. Prowincjała Jana, ks. Ryszarda, ks. Piotra i mnie, sakrament namaszczenia chorych i odpust zupełny na godzinę śmierci. Na myśl przychodzi homilia Patrona dnia, która komentuje jedno zdanie z listu do Filipian: „dla mnie żyć – to Chrystus, a umrzeć – to zysk” (Flp 1,21), i po lekturze której inne słowa św. Pawła cisną się na usta: „Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam” (Rz 8,31b). Potem przesłanie święta Podwyższenia Krzyża Świętego, że w Krzyżu Chrystusa jest nasze zbawienie i życie; że „tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne” (J 3,16). W końcu wiadomość o Twojej śmierci u wrót mariackiej bazyliki w Dadizele, w dzień wspomnienia Matki Bożej Bolesnej… Stanąłeś u stóp Krzyża Pana z krzyżem swojego cierpienia, by jeszcze raz usłyszeć, że Maryja, Matka Jezusa, jest i Twoją Matką, która otaczała się swoją opieką w ziemskim życiu, a teraz, tak ufam, przedstawia Ciebie, swojemu Synowi (por. J 19,25-27). I kolejne dni, dni wspomnień męczenników – świadków wiary: Korneliusza i Cypriana, Januarego, Andrzeja Kim Taegon i Pawła Chong Hasana z towarzyszami (Patronów dnia, w którym odbywał się Twój pogrzeb), i mężnych wyznawców: Roberta Bellarmina, Zygmunta Szczęsnego Felińskiego, Stanisława Kostki, który „wcześnie osiągnąwszy doskonałość […] pospiesznie wyszedł spośród nieprawości” (Mdr 4,13a.14b); dni, w którym mogę medytować Pawłową katechezę o zmartwychwstaniu z listu do Koryntian, że prawda o zmartwychwstaniu Chrystusa i naszym zmartwychwstaniu i życiu wiecznym to prawda podstawowa naszej wiary (por. 1 Kor 15).
Zatem modlę się o niebo dla Ciebie a dla siebie, dla nas pozostających jeszcze na ziemi o umocnienie wiary i nadziei na ponowne spotkanie w Domu Ojca, do którego przecież należymy i w życiu, i w śmierci (por. Rz 14,7-9).
Czcigodny Współbracie,
Każda śmierć boli… każda przynosi smutek i pustkę, ale też każda śmierć to wielka lekcja: św. Teresa od Dzieciątka Jezus w ostatnich miesiącach życia pouczała nowicjuszki: „to nie śmierć przyjdzie po mnie, ale Pan Bóg”; nasz Założyciel, Sługa Boży kard. August Hlond w dniu swej śmierci do otaczających jego łoże powiedział: „w obliczu śmierci trzeba być radosnym. Wszystkich nas to spotka. Trzeba śmierć pogodnie przyjmować: ona jest przejściem do lepszego życia. Jest drogą do wieczności”. Twoje odchodzenie, Leszku, także jest pouczeniem, co opisałem powyżej…
Dziś do Pana wołam o mocną i silną wiarę: „Panie, przymnóż mi wiary” (por. Łk 17,5), przymnóż nadziei, miłości i wszystkich cnót, abym z Martą z Betanii mógł mówić: „Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat (J 11,27), aby dać nam życie w obfitości (por. J 10,10b).
Leszku, do zobaczenia w niebie! T.
*    *    *

Można by pokusić się na koniec o stwierdzenie, że galerie fotografii kościoła św. Ludwika, ta archiwalna z kapłańskich święceń śp. ks. Leszka Fary SChr i z jego pogrzebu spinają jakby jedną klamrą całe jego kapłańskie życie… Wspomnienie o zmarłym Współbracie ukazało się w „Głosie katolickim”: T. MIKULAK, «Śp. ks. Leszek Fara SChr», GK LVIII[2016], nr 34[2649], s. 16-17.

fot. Robert Rykała, ks. Tomasz Mikulak SChr


« wróć do listy wszystkich wpisów