Kalendarium wydarzeń

Młodzież z Roubaix na i o Światowych Dniach Młodzieży w Krakowie…

dodano 2 października 2016

W naszym zakonnym serwisie internetowym pojawiła się informacja o obecności chrystusowców na Światowych Dniach Młodzieży, które pod koniec lipca br. odbywały się w Krakowie. Wśród licznie zgromadzonej na krakowskich Błoniach czy Campus Misericordiae w podkrakowskich Brzegach młodzieży znaleźli się również młodzi parafianie z Roubaix, którzy po tym niesamowitym wydarzeniu i swoich wakacjach spotkali się z wszystkimi parafianami, by podziękować za wszelakie wsparcie i opowiedzieć o wszystkim. Oddajemy zatem głos przedstawicielowi tamtajeszej młodzieży, Mateuszowi Pastwie, na co dzień organiście z Roubaix oraz chórzyście ze scholi ŚDM…

W niedzielę 25 września 2016 r. w kościele MB Częstochowskiej w Roubaix odbyła się Msza Święta dziękczynna za Światowe Dni Młodzieży animowana przez młodzież. Młodzi Polacy z Roubaix, którzy wzięli udział w ŚDM podzielili się swoimi wrażeniami tych wyjątkowych dni, przedstawili wszystkim sprawozdanie, pokazując zdjęcia i reportaż z TVP, gdzie udzielili wywiadu Telewizji Polskiej oraz podziękowali za modlitewne i finansowe wsparcie. Mnie, jako organizatorowi wyjazdu do Krakowa, przypadł zaszczyt przedstawienia całej grupy i organizacji pobytu:
Pojechała grupa 32 osób, w tym trzech wolontariuszy (ja jako chórzysta chóru ŚDM, Pawel w pukcie informacyjnym i Zuzanna harcerzami) oraz dwóch opiekunów diakon Mateusz Szleger SChr (którego mieliśmy już okazję spotkać w naszej parafii w maju ub. z okazji akcji powołaniowej) i kleryk Chris Czapla SChr. Nocowaliśmy w parafii Nawiedzenia NMP w Krakowie.

Po tym krótkim wprowadzeniu dwie dziewczyny z grupy (Katy Pirog i Natalia Rosol) podzieliły się swiadectwem w języku polskim i francuskim…
„Dzięki wam mogliśmy brać udział w ŚDM: dziękujemy za wasza pomoc, dziękujemy proboszczowi [ks. Ryszardowi Oblizajkowi SChr] oraz Mateuszowi za organizację i cierpliwość… Nie było łatwo, ale się udało! Mieliśmy zaszczyt mieć zakwaterowanie u rodzin. Spotkaliśmy cudownych ludzi. Czuliśmy się jak u siebie w domu. Nic nam nie brakowało. Czuło się niesamowitą więź między nami wszystkimi. Pożegnania były bardzo wzruszajace i polały się nawet łzy. W kilku słowach, ŚDM to energia, to radość, to moc... coś niesamowitego; Niezapomniane przeżycie! Każdy z naszej grupy przeżył to inaczej.”

Następnie dziewczyny mówiły o tym, co zrobiło na nich największe wrażenie…
„Byłam naprawdę pod wrażeniem enegii i entuzjamu młodych ludzi,
to że jednoczy nas wiara a jesteśmy z różnych kontynentow, różnych narodowości i kultur. Bardzo poruszyła mnie jedność między mlodzieżą życzliwość, uśmiech, wspólna modlitwa w wielkiej różnorodności. Papież Franciszek zachęcał nas do tego, abyśmy byli ludźmi zaangażowanymi, abyśmy nie byli, jak obrazowo przedstawił to Ojciec Święty, ludźmi siedzącymi na kanapie, ale ludźmi, którzy mają założone buty i podejmują odważną wędrówkę. Papież przypomniał, że ta wędrówka ‘nie jest wędrówką w nieznane, ale jest to wędrówka ku Bogu, ku drugiemi człowiekowi’”

„Próbujemy teraz budować swoje życie na tym, co usłyszeliśmy, przeżyliśmy, wymodliliśmy”

„Je répondrais premièrement que les JMJ étaient une expérience qui ne laisse pas indifférent, et qui nous encourage à emprunter d’autres chemins avec enthousiasme et espérance, main dans la main avec le Christ.
Commençons par le commencement, après je ne sais combien d’heure de route en voiture, me voilà arrivée à bon port, dans le sud de Cracovie, où deux jeunes prêtres nous attendaient avec les habitants qui nous ont invités à séjourner chez eux. Comme vous le savez tous en Pologne nous avons chacun eu le droit à un accueil très chaleureux. Des repas, des discussions, des sourires, des prières qui nous ont mis en condition pour les JMJ. Après un court moment d’installation et de repos, nous voilà déjà en direction de notre première rencontre avec tous les participants à cet événement. Alors direction les transports en commun puis la marche qui je me rappelle ce jour-là été sous la pluie. La route me semblait si longue avec la fatigue et la pluie qui nous avait trempés de la tête au pied. Une fois arrivés na Bloniach, j’ai vu des milliers de drapeaux différents, et la fierté de ceux qui les portaient. J’ai vu des millions de visages différents, mais un seul qui les liait. J’ai découvert que notre foi dépassait les frontières humaines. J’ai vécu la fraternité, la vraie. J’ai vu la volonté de Dieu. J’ai vu la paix. J’ai vu l’amour. J’ai vu que tout était possible à celui qui croyait.
À la fin de cette messe, après des prières, des chants qui nous ont touchés droit au cœur, qui nous ont poussés à sourire et s’ouvrir aux autres nous sommes allés vers eux en commençant par des photos, puis par la suite j’ai même serré dans mes bras des gens que je ne connaissais pas. J’ai parlé avec des espagnols, prié avec des polonais, loué avec des français, chanté avec des italiens, ri avec des portugais, crié avec des espagnols, marché, joué avec d’autres nations… J’ai parcouru le monde en une semaine mais tout cela avec ce petit groupe que vous pouvez voir autour de moi avec qui on a créé un lien qui on peut dire «familial», nous étions un groupe unis, un groupe joyeux, un groupe qui montrait sa foi dans la rue avec son djembé, son mégaphone, ses chants, ses danses, mais aussi notre folie. Malgré le nombre de km que nous faisions chaque jour, le poids des instruments, de la fatigue chaque jour tout cela été au rendez-vous car notre principal inspiration était: DIEU. Dieu notre père qui nous a permis une fois de plus de vivre ces moments d’amour, à travers des messes, des catéchèses, des rencontres, des concerts, un chemin de croix magnifique qui j’espère vous avez pu le voir à la télévision tellement il était marquant pour un chrétien à travers toutes ces représentations artistiques touchantes, un rassemblement nocturne, mais surtout en compagnie de notre cher Pape François, qui a su créer, à travers ses sourires, ses émotions, ses paroles,un réelle moment de recueille, avec ces deux millions de jeunes, ayant pour objectif de nous conseiller comment mener un vie pour être de bons enfants de Dieu, pour suivre le chemin de Dieu sans failles, sans hauts et sans bas, afin qu’on puisse vivre heureux avec Dieu à nos côtés.”

Po Mszy, udaliśmy się do instytutu na wino honorowe zorganizowane przez młodzież.

Mateusz Pastwa

W pierwszym listopadowym numerze „Głosu katolickiego” znajdziemy reportaż jednej z Parafianek, która opisała wrażenia Parafian z 25 września br., kiedy to młodzież z Roubaix przedstawiała swoje przeżycia z ŚDM/JMJ w Krakowie: A. SZYMANOWICZ, «Świadectwo wiary młodzieży z Roubaix», GK LVIII[2016], nr 38[2653], s. 16.

młodzież z Roubaix na Światowych Dniach Młodzieży w Krakowie.


młodzież z Roubaix o Światowych Dniach Młodzieży.


« wróć do listy wszystkich wpisów