Kalendarium wydarzeń

Spotkanie jasełkowo-gwiazdkowe w Argenteuil

dodano 14 stycznia 2018

W niedzielne popołudnie 14 stycznia 2018 r. o godz. 15:00 w sali Jean Vilar w Argenteuil odbyła się coroczna «Gwiazdka» i «Jasełka» przygotowane przez szkolę polską im. Marii Curie-Skłodowskiej z Argenteuil oraz dzieci z grup katechetycznych z kościoła Świętej Bernadetty w tym samym mieście. Program rozpoczęła tradycyjnie już pani Janina Kaczmarek, prezes stowarzyszenia APE Szkoła Polska, wiceprezes pani Isabelle Dudziak oraz proboszcz polskiej parafii w Argenteuil, ks. Antoni Ptaszkowski SChr. Po przywitaniu wszystkich przybyłych (a sala była wypełniona po brzegi w tym dniu), widzowie mogli obejrzeć jasełka, jednakże inne niż dotychczas. Ku zdumieniu wszystkich, po otwarciu kurtyny jako pierwsze pojawiły się małe «Śnieżynki», które do muzyki «Alleluja» L. Cohena, pięknie zatańczyły, wprowadzając publiczność w błogi nastrój. Potem na scenie pojawił się biadolący Archanioł Gabriel, który bardzo cierpiał z powodu Lucyfera, bo ten dawno temu odszedł od Boga i za karę został strącony do piekieł. Wszystkie anioły postanowiły bowiem przeciągnąć Lucyfera z powrotem na stronę dobra, dlatego naradzały się akim to sposobem można by to uczynić. A rozwiązanie okazało się banalnie proste, gdyż aniołowie postanawiają jako karty przetargowej użyć hitu muzycznego z ubiegłego roku «Despacito», tyle że w wersji katolickiej jako «Pielgrzymkowe Despacito». Ów pomysł został wcielony w życie: przy melodii z «Mission Impossible» następiło symboliczne siłowanie się ‘zła’ i ‘dobra’, gdzie ostatecznie Gabriel uśpił Lucyfera, który bardzo szybko, w zamian za naukę śpiewania pielgrzymkowego «Nie tak szybko», porzucił ogon ,rogi ,czarne skrzydła i zostaje przeciągnięty na Bożą stronę ‘mocy’. Oczywiście była to tylko fikcja, ale aniołom grającym w przedstawieniu tak się spodobał ten pierwszy sukces, że w dalszej części zapragnęli, aby również dzisiejsza Europa, która odsunęła się od Boga, z powrotem do Niego wróciła. Tutaj jednak ich wpływy okazały się niewystarczające i postanowili z tym zadaniem zwrócić się do samej Maryi, Józefa i małego Jezusa. W dalszej części zgromadzona na sali publiczność mogła zobaczyć jak Święta Rodzina po wizycie aniołów postanowiła zaprosić do siebie wszystkie państwa Europy. Wiele uśmiechów wywołało doskonale sparodiowane przez młodych aktorów: ‘włoskie mamma mia, zielona pietruszka’, francuskie ‘prrroszę’ czy niemieckie ‘ja gut naturlich[sz]’. Przedstawiciele poszczególnych państw po dyskusji złożyły dary Dzieciątku Jezus i zgodnie stwierdziły, że nie ma [i nie będzie] Europy ani nawet świata bez miłości i Jezusa. Na zakończenie jasełek wszyscy wspólnie zaśpiewali religijną wersję hitu ostatniego lata: ‘Nie tak szybko, krok po kroku do Maryi nie tak szybko Matka Boża będzie z tobą zawsze blisko gdy jej szczerze oddasz wszystko’… Recepta idealna dla współczesnego świata: szkoda tylko, że tak trudna do wykonania…
Jednak nie był to koniec ‘zaskoczeń’ tego popołudnia, albowiem zaraz po jasełkach najmłodsi uczniowie szkoły polskiej po mistrzowsku zaprezentowali «Rzepkę» Juliana Tuwima. Na scenę, na żółtych taczkach wjechała piękna dorodna rzepka a zaraz za nią w pięknych kostiumach wszyscy, którzy mieli na nią ochotę. W kolejnym punkcie programu pierwszoklasiści ze Szkoły Polskiej zaprezentowali uroczo wierszyki o zwierzątkach, a po tym występie przyszedł czas na pokaz naszych tańców folklorystycznych w wykonaniu dziecięcej grupy tanecznej „Motylki” (grupy skupiającej dzieci w wieku od 3 do 14 lat i liczącej obecnie ponad 60 osób). Dzieci w pięknych krakowskich strojach regionalnych zatańczyły trojaka, mazura, podwójnego krakowiaka oraz górala. W tym roku góralski taniec został zaprezentowany w nowej odsłonie, do nowej muzyki i w nowej choreografii. Wszyscy tancerze zostali nagrodzeni rzęsistymi brawami a na szczególne zasłużyli najmłodsi tancerze, trzy- i czterolatkowie, którzy debiutowali w tym dniu osławionym już trojakiem”.
Po występach tanecznych „Motylków” przyszedł czas na drugą część programu szkoły polskiej. Publiczność mogła zobaczyć mistrzowsko zagrany spektakl «Karnawał» oraz muzyczną pantomimę «Cztery pory roku». Do muzyki typowej dla każdej z por roku uczniowie odtworzyli scenki rodzajowe włącznie z tańcem parasolek w deszczu przez wylegiwanie się na leżakach i batalię na kulki śnieżne. Całość tej części programu uwieńczyło «Alleluja» L. Cohena w polskiej wersji językowej jako cover Macieja Zembatego w wykonaniu przez Inès Szatan, tegoroczną podwójną laureatkę konkursu piosenki polskiej we Francji i uczennicę naszej szkoły. Po tym nastąpiła przerwa, by przybyli goście mogli spróbować w barze polskich smakołyków – pączków, sernika, makowca a nawet polskiego piwa. Ci, którzy lubią wygrywać, mogli spróbować swojego szczęścia biorąc udział w loterii przygotowanej przez Szkołę Polską: wszystkie losy szybko się rozeszły a zadowolone dzieciaki nosiły po sali swoje wygrane. Niejednokrotnie potrzebna była pomoc rodziców, ponieważ wygrywane pluszaki były dużo większe niż szczęśliwi wygrani… By nikomu, zwłaszcza dzieciom nie brakowało sił, można było podnieść sobie poziom cukru we krwi watą cukrową, po którą ustawiały się długie kolejki. Przerwę i oczekiwanie na zamówione słodkości umilała donosząca się z głębi sali muzyka z polskimi kolędami.
Po tej chwili wzmocnienia i pokrzepienia przybyli goście mogli zasiąść ponownie w swoich fotelach, by dokończyć oglądania przygotowanego na ten dzień programu. Tę część wypełnił występy młodzieżowej grupy tanecznej „Wici”, rozdzielony wizytą Świętego Mikołaja (na jego gorącą prośbę), który chciał obdarować przybyłe dzieci darmowymi słodyczami. Nasz stary, dobry, święty żartował, że tak grzecznych dzieci dawno nie widział i dlatego chciał zrobić wszystkim niespodziankę a sądząc po ich reakcji doskonale mu się to udało. Po pożegnaniu tego niezwykłego i szczodrego gościa grupa „Wici” dokończyła pokaz naszych ludowych tańców. Jak co roku ci młodzi, niezwykle utalentowani ludzie wspięli się na wyżyny swoich tanecznych możliwości czego efektem stało się ich kilkukrotne ‘bisowanie’. Ich występ był niestety końcem tego wspaniałego niedzielnego popołudnia, w którym zgromadzeni poczuli się rzeczywiście jak jedna rodzina. Taki też był cel organizatorów, ‘bo, przecież niezależnie gdzie nas los ześle, wszyscy Polacy to jedna rodzina, starszy czy młodszy, chłopak czy dziewczyna’…
Małgorzata Ruszała


Zapraszamy również do lektury owego sprawozdania w ostatnim karnawałowym „Głosie katolickim”: M. RUSZAŁA, «Jasełkowo-gwiazdkowe spotkanie w Argenteuil», GK LIX[2018], nr 6[2711], s. 16-17.

« wróć do listy wszystkich wpisów